DuivenFilm
Welkom
Login / Aanmelden

Wiersze o codzienności .

Bedankt! Deel het met je vrienden!

URL

Je vind deze video niet leuk. Bedankt voor je feedback!

Sorry, only registred users can create playlists.
URL


Toegevoegd by Marvin Sanders in Overige
10 Bekeken
Med4Pets

Beschrijving

Wiersze o codzienności . Oczarowałaś mnie bym napisał wiersz

To jest tak dla kogo piszę ? raczej dla siebie by w locie zatrzymać myśli .
Nie nie jestem egoistą możesz odczytać lecz sens głęboko ukryty .
Gdy skowronek na niebie wesoło śpiewa a My za ręce biegniemy boso ,
Czy znój i trud dnia codziennego rękoma odwalany podwójnie – tego chcesz !?

Oj! Każdy w kokonie ochronnym swojego ego owinięty , innym pomóc trud , ponad.
No tak , ale Tobie wszystko się należy od świata , złoto i kaszmir u stóp .
Nie jest tak lekko by po atłasach stąpać i słodyczy nektar spijać !
Raczej w wirze ludzkiej chciwości przebywać i nie móc się wydostać .

To jak to jest w końcu – otóż i owszem skowronek cudnie śpiewa , ale w pracy jest ,
śpiewem dla Nas tak upojnym kieruje uwagę na siebie , gdy samiczka pisklęta wychowuje .
To on na straży wystawia swoje delikatne ciało na atak drapieżcy przebiegłego .
Ha, rozczarowujesz Ryszard – miało być tak pięknie i romantycznie .

I jest nadal – Jezus pokazał mi oczy córki , gdy się urodziła – będziesz ich strzegł !
Tak są diamentami turkusowymi usiane , jedyne i niepowtarzalne bo boskie .
Ale ja bym chciał żywą gotówkę móc wydawać już teraz na wczasy , podróże .
Ha, ha głupiś jak kapusty głąb – dostajesz w dłonie życie więc je strzeż !!!

No tak zaczyna się dzień po dniu , praca mozolna - jak to sam kiedyś powiedział:



Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.


Napisał

Ryszard w Bogatyni 17 09 2021 roku.

Pojawia się i znika

ileż to już razy Ci przebaczałem i zawsze przygarniam w progi.
Taka już jesteś od małej dziewczynki , mazowieckiej urody:
lniany , gruby warkocz i błękitne jak niebo oczy .
Niepokorna lecz w Bogu usłużna , choć drogi bywały kręte .

Ten ślad młodości na całe życie zarysowany , pamiętam !
Jak sprzedawałaś lody smakowite i te Twoje spojrzenie , przeszyło mnie na wskroś .
Odtwarzam je , gdy jest mi smutno i chcę promyk miłości wlać w serce.
Miłość to ton wszechświata , na niej Bóg wszystko zbudował .


Budowałaś swój świat z własnych wyobrażeń i marzeń .
Nie zawsze los był łaskawy i w trudach budowany dom .
Dom pełen gwaru i dziecięcych zabaw już bez męża …
takie druzgocące doświadczenie .

Jezus Chrystus zauważa ludzi w miłości boskiej stworzonych , pomaga i kieruje do celu
lecz nieraz to trwa bardzo długo bo dla Niego czas nie ma miary .
Liczą się raczej uczynki a te w ludzkiej naturze wielorakie , wystarczy
jednak raz tkliwie zapłakać by dosłyszał ! Zna to od siebie .

Zawsze po burzy świeci słońce i stąd nauczyłem się przebaczać .
Najpierw jednak modlitwa oczyszczająca i woda krystaliczna pita wciąż .
Cuda, cuda – irysów na obrazie ślad , zapach róż kolorowych, dla Ciebie stworzonych ,
byś w wierze nie ustawała i szczęściem z dzieci promieniowała … moja żona ( z zaświatów mąż ).

Napisał Ryszard
– zawsze i wciąż Bóg z Nami w Bogatyni 15 09 2021 roku .

Plaats reactie

Log in of aanmelden om een reactie te plaatsen.

Reacties

Wees de eerste die een reactie plaatst.
RSS